sobota, 15 czerwca 2013

Elektryczna Pomarancza, czyli nowy atak trapillo..

Witam wszystkich w ten upalny, sloneczny dzien!! :)
 Wiecie, im cieplej na dworze, tym mniej mam ochote na szydelkowanie. Nie wiem, czy Wam tez sie to zdarza.... Jakos otaczac sie wloczka, jak jest tak goraco, ze otwarte na osciez wszystkie okna nic nie pomagaja, jest dla zbyt ciezkie ;)
Dlatego, bys moze, przypomnialam sobie o trapillo.... Mialam je zapomniane w wielkiej lnianej torbie...
Wczoraj wyciagnelam je z ciemnych czelusci i powstala torebka. Pomaranczowa, pewlna energii...
Mam nadzieje, ze sie Wam spodoba ;)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz